Foto Inspiracja

Bajkowy świat w „Harper’s Bazaar”

Okładka nie zachwyca, a jak już wiele razy pisałam ma ona nas zachęcić do kupna. Dopiero wtedy kupujący zajrzy do środka. A początkujące pismo na rynku polskim powinno zrobić wszystko, by zebrać najszersze grono osób lubiących modę z wyższej półki. Choć wiadomo, że niektórzy kupią je tylko dlatego, że to PRZECIEŻ TO ZNANE „Harper’s Bazaar”.

Dodatkowo gwiazda na okładce nie jest już topowa. Gwyneth Paltrow ostatnio za dużo nie gra i modowo też nic nie zrobiła. Ale oglądam gazetę pod względem foto (szybko ją przeglądając) i wiecie co, dolatuję do strony 75 i jestem zachwycona. Widzę zdjęcia Kirsty Mitchell. Piękne. Już dawno nie zachwyciły mnie żadne zdjęcia tak bardzo. Cudownie nasycone kolory. Tak wiem zrobione w photoshopie, ale i tak piękne. Nie będę ukrywać, że znałam tą panią fotograf wcześniej, więc czytam…. i Kirsty tak naprawdę fotografią zajęła się niedawno. Jednakże jej wcześniejsze doświadczenie czyli tworzenie kostiumów i projektowanie m.in. dla Alexandra McQueena jej z pewnością pomogły. Przecież gdyby nie wcześniejsze przeżycia nie powstały by tak piękne zdjęcia.

swiat-bajki-foto

„Chyba każdy kto ogląda moje prace, czuję, że to nie są tylko ładne zdjęcia, ale każdy, nawet najdrobniejszy szczegół był prawdziwy i wykonany w rzeczywistych rozmiarów – od maleńkich płatków róży po olbrzymie metalowe okręty, których precyzyjne wykonanie wymagało użycia wysokiej jakości specjalistycznego sprzętu. Aby zrealizować zdjęcie potrafię czekać cały rok, gdyż widoczne na fotografii dzikie kwiaty kwitną tylko przez dwa tygodnie w roku” – mówi Kirsty w czerwcowym numerze „Harper’s Bazaar”.

Jak widzicie piękno wymaga cierpliwości, talentu, ale też nakładów finansowych. Ale czego nie robi się dla sztuki:) Zdjęcia, które dodano w gazecie są piękne,ale większość prac jakie można znaleźć na profilu facebookowym fotografki są dość ciężkie i widać tu właśnie jej przeżycia, o których nie będę pisać (możecie zajrzeć do gazety), bo nie chcę wam psuć tego baśniowego nastroju jaki zawarty jest w tych pięknych pracach.

Wiecie co stanowi dla mnie clue każdych zdjęć? Zachwyt.Inspiracja. Wiele osób wychodzi ode mnie ze studia i mówi – nigdy nie byłam na sesji – dostałam w prezencie bon i tak przyszłam, ale bardzo mi się to spodobało i przyjdę znów. I to jest właśnie to, bo jeśli dzięki atmosferze a później efektom widzianym na zdjęciach komuś poprawia się nastrój, dodaje mu to energii i widzę tą iskierkę w jego/ jej oczach to wiem, że warto to robić. Warto robić piękne zdjęcia, by uszczęśliwiać ludzi:)

ps. Fotografie Kirsty Mitchell można oglądać od 26 maja do 26 lipca w renomowanej galerii (The Morren Gallery) w Amsterdamie.

Zdjęcia użyte w blogu pokazane są tylko w celach informacyjnych.

Góra! Copyright © 2010-2015 Aleksandra Krystians. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jesteśmy na:
FACEBOOK
TWITTER
VIMEO
YOUTUBE