Foto Inspiracja

“Zwierciadło” znów ze słabą okładką

Magazyn “Zwierciadło” po raz kolejny pokazuje, że nie potrafi robić okładek. Znajdująca się na niej Agata Kulesza została potraktowana bardzo ostrym światłem i widzimy każdą jej zmarszczkę (a nie ma ich mało).

Nie chodzi mi oto, aby wypominać ile ona ma lat, ale wydaje mi się, że zdjęcia robi się by były one ładne, by wyeksponować atuty, a nie by podkreślały niedoskonałości urody. Jeśli więc ktoś wysilił się i umalował, uczesał i wystylizował to dlaczego tak popsuł zdjęcia? W środku znajdziemy 4 ujęcia z czego dwa są czarno-białe. Nie powiem, że są one złe, ale i tak do czegoś się przyczepię. Każdy fotograf powinien wiedzieć, że musi on dbać o szczegóły, czyli aby było widać ładnie rękę, nogę, ułożenie ciała. Jeśli do numeru idą załóżmy 4-6 zdjęć to o takie szczegóły nie jest trudno zadbać. No chyba, że ktoś na zasadzie pstrykania wykonuje serię 100 fotek i później jest wybieranie… Na 43 stronie gazety znajdziemy całkiem ładnie zapowiadające się zdjęcie, ale aktorka wygląda jakby nie miała jednej ręki. Już nie wspomnę, że nóg też nie ma – ale pominę ten fakt ze względu na to, że spódnica jest rozłożysta. Z daleka to oświetlenie jest dobre, mimo iż rysy twarzy są zaznaczone, ale z bliska to okładkowe mogło zostać trochę bardziej zmiękczone.

Kulesza Zwierciadło

Tak naprawdę żadne zdjęcie z tej sesji nie jest dobre, bo to które zaczynało się ładnie, zostało również popsute.

Podsumowując “Zwierciadło” zatrudnia osoby, które nie potrafią robić zdjęć, a jeszcze gorzej idzie im z wybieraniem dobrego na okładkę.

Zdjęcia: Marta Wojtal

Zdjęcia użyte w blogu pokazane są tylko w celach informacyjnych.

Góra! Copyright © 2010-2015 Aleksandra Krystians. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jesteśmy na:
FACEBOOK
TWITTER
VIMEO
YOUTUBE